KARTY Z HISTORII -POLICJA GRANICZNA - Aktualności - Policja Podlaska

Aktualności

KARTY Z HISTORII -POLICJA GRANICZNA

Data publikacji 24.01.2019

Karty z historii będą ukazywały się na stronie internetowej Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku przez cały rok, 24 dnia każdego miesiąca. Ten cykl zakończymy 24 lipca 2019 r., w setną rocznicę powstania Policji Państwowej. Dziś, prezentujemy Policje Graniczną.

29 XI 1920 r. Polska i Litwa podpisując ze sobą umowę rozejmową wytyczyły między dwoma państwami tymczasową granicę jaką była linia demarkacyjna i pas neutralny. Ich nienaruszalności na terenie powiatu suwalskiego, sejneńskiego i augustowskiego strzegły początkowo oddziały wojskowe podległe wprost Dowództwu Odcinka Kordonowego w Grodnie. Dopiero po jego likwidacji w 1922 r. ochronę polsko-litewskiej granicy na tym odcinku przejęły na siebie Bataliony Celne Straży Granicznej. W działaniach pomocniczych mocno zaangażowane były również posterunki białostockiego okręgu Policji Państwowej, które w pobliżu linii granicznej pełniły jednocześnie nie tylko służbę porządkową, ale i ochronną.

Do 1 VI 1922 r. na odcinku suwalskim posterunki graniczne podlegały oddzielnej Komendzie PP Pasa Neutralnego, z siedzibą w Wiżajnach. Służbę w nich pełniło łącznie 2 st. przodowników, 6 przodowników, 2 st. posterunkowych i 68 posterunkowych. W urzędowym raporcie jej komendanta potwierdzają się licznie informacje o częstym przekraczaniu linii demarkacyjnej przez uzbrojone grupy litewskie, które dokonując nocnych napadów na posterunki polskiej policji siały popłoch i zamieszanie wśród miejscowej ludności. Odnotowano również liczne przypadki ostrzeliwania policyjnych patroli w pobliżu granicy. W akcjach przeciwko partyzantom litewskim w pasie neutralnym siły policyjne wspomagane były do maja 1923 r. przez żołnierzy baonów celnych.

Po rozwiązaniu Komendy PP Pasa Neutralnego wszystkie posterunki graniczne podporządkowano bezpośrednio rozkazom Komendy Powiatowej PP w Suwałkach. Na podstawie dyslokacyjnego wykazu z lipca 1922 r. posiadały one odpowiednio ustaloną numerację i obsadę personalną, która przedstawiała się następująco: Nr 1 Grzybina (1 przodownik, 5 posterunkowych), Nr 2 Stankuny (1 st. przodownik, 4 posterunkowych), Nr 3 Sudawskie (1 przodownik, 5 posterunkowych), Nr 4 Krejwiany  (1 przodownik, 5 posterunkowych), Nr 5 Wingrany (4 posterunkowych), Nr 6 Poszeszupie (1 przodownik, 4 posterunkowych), Nr 7 Kupowo (6 posterunkowych), Nr 8 Majdan (5 posterunkowych), Nr 9 Budzisko (7 posterunkowych), Nr 10 Jegliniec (1 st. posterunkowy, 8 posterunkowych), Nr 11 Giełujsze (9 posterunkowych), Nr 12 Olkszniany (1 przodownik, 9 posterunkowych) i Nr 13 Puńsk (1 st. przodownik, 5 posterunkowych). Ponadto w Puńsku stacjonował dodatkowo pluton policji konnej w sile 22 ludzi i 25 koni. Stan osobowy suwalskiej policji pasa neutralnego wynosił w tym okresie 106 funkcjonariuszy. Na swym uzbrojeniu posiadali oni głównie karabiny francuskie (77 ), rosyjskie (26 ) i austriackie (3).

Do 1 XII 1922 r. większość przygranicznych posterunków z braku funduszy została zlikwidowana. Od tego momentu  46 kilometrową długość suwalskiego odcinka pasa neutralnego zabezpieczały jedynie 4 posterunki policyjne pozostawione w Stankunach (14 ludzi), Wingranach (20 ludzi), Kupowie (16 ludzi) i Jeglińcu (19 ludzi) oraz skoszarowany w Puńsku pluton konny (15 ludzi). Redukcja liczby posterunków, zmniejszenie personalnej obsady, a także niekorzystne przezbrojenie policjantów w prawie bezużyteczne karabiny rosyjskie zdaniem starostwa powiatowego w Suwałkach było błędnym posunięciem Komendy Okręgowej PP w Białymstoku. Do skutecznej obrony polskiej ludności w pasie przygranicznym pow. suwalskiego, a zwłaszcza pow. sejneńskiego, potrzebowano znacznie większych sił policyjnych. Na prośbę komendanta PP okręgu białostockiego dowództwo Straży Granicznej w Grodnie miało wzmocnić je pod koniec grudnia 1922 r. liczbą ponad 120 ludzi, odkomenderowanych do pracy w policji z baonów celnych stacjonujących w Druskiennikach, Sopoćkiniach i Suwałkach. Jednocześnie polecono komendantom powiatowym sejneńskiej, suwalskiej i grodzieńskiej PP utrzymywanie stałej łączności, a w razie potrzeby wzajemne wspieranie się w działaniu, poprzez szybkie przerzucanie jednostek policyjnych w zagrożone rejony.

Taki stan rzeczy utrzymywał się do 24 V 1923 r. Wtedy to uchwałą Rady Ministrów obowiązki ochrony polskiej granicy na wschodzie powierzone zostały organom Policji Państwowej. Z dniem opublikowania rozporządzenia Komenda Okręgowa PP w Białymstoku rozpoczęła werbunek kandydatów do służby w jednostkach granicznych. Pierwszeństwo w jej uzyskaniu mieli żołnierze zawodowi i oficerowie rozwiązanej Straży Granicznej. Pozostali spełniać musieli określone wymagania: obywatelstwo polskie, nieskazitelna przeszłość, wiek 23-45 lat, zdrowa budowa ciała, znajomość j. polskiego i uregulowany stosunek do służby wojskowej. O zatrudnieniu kandydatów decydowała okręgowa komisja kwalifikacyjna, która po akceptacji danej osoby odsyłała ją do miejsca odpowiedniego przydziału. Tam przyszły policjant graniczny otrzymywał kompletne umundurowanie i służbowe wynagrodzenie.

Ustalony odgórnie przez Komendę Główną PP etat policji granicznej okręgu białostockiego przewidywał zatrudnienie w jej szeregach około 960 niższych funkcjonariuszy. Kierowano się przy tym zasadą, iż na 1 km granicy przypadać miało 7 funkcjonariuszy pieszych i 2 konnych, zaś na odcinek 10 km jeden oficer. W tym celu jej struktury podzielone zostały organizacyjnie na poszczególne kompanie i posterunki graniczne, otrzymujące określoną przez komendę numerację porządkową. Stany liczebne kompani były różnorodne i wahały się od 60 do 150 ludzi. Jej dowódcy podporządkowany był także pluton konny w sile kilkunastu szeregowych. Wszystkie posterunki graniczne nie posiadały określonego etatu i liczyły zazwyczaj od 7 do 15 policjantów.

W realizacji wytyczonych zadań policyjne władze okręgowe na przygranicznym w przeciągu kilku lat zorganizowały z otrzymanych środków budżetowych obsadę granicy z Litwą, tworząc na nim cztery pododcinki graniczne: suwalski, sejneński, augustowski i grodzieński. Na prawie 170 km odcinku granicy funkcjonowało łącznie 9 kompanii i 58 posterunków granicznych. Gospodarczo i administracyjnie podporządkowane one były bezpośrednio komendom powiatowym PP w Grodnie, Sejnach, Suwałkach i Augustowie. W związku z przejęciem z dniem 1 III 1925 r. policji sejneńskiej przez suwalską komendę powiatową PP kompanie graniczne obu pododcinków zmieniły swą dotychczas istniejącą numerację. Od tego momentu kompanie te stacjonowały, aż do chwili rozwiązania Policji Granicznej w: Wiżajnach (I kompania), Puńsku (II), Pełelach (III), Hołny Wolmera (IV) i Stanowisku (V). W powiecie grodzieńskim identyczne jednostki graniczne powstały w Przewałce (I), Druskiennikach (II) i Puchaczch (III).

Budowa nowych strażnic granicznych przyczyniła się także do stopniowej likwidacji źle ulokowanych dotąd posterunków. Pierwsze z nich oddano do użytku jeszcze pod koniec 1923 r. na terenie pow. grodzieńskiego w Cegielni i Mostach, a następne w miejscowościach Uciecha, Sznupie, Wierszesodowka i Mordasowo. Jedną z nich nazwano nawet oficjalnie imieniem „Borzęckiego”, na cześć ówczesnego komendanta głównego PP. Kosztem sporych nakładów finansowych w 1924 r. kolejne wybudowano w majątku Sudawskie i folwarkach Wingrany, Kupowo i Gromadziszki w pow. suwalskim. W pow. sejneńskim nowe posterunki otwarto w Borysówce, Budwieciu, Stanowisku, Hołnach Mejera i Jelinkach. Pod względem technicznym wykonane zostały one zgodnie z planem technicznym zaaprobowanym przez Ministerstwo Robót Publicznych. Posiadały także szereg ulepszeń w postaci niezbędnych łaźni, pieców kuchennych, studni czy piwnic. Całość wykonanych robót odebrała na początku lutego 1925 r. specjalna komisja, składająca się z oficerów Komendy Głównej PP i Komendy Okręgowej PP w Białymstoku.

Sprawy Policji Granicznej poruszane były dość często na comiesięcznych odprawach komendantów powiatowych w komendzie okręgowej. Najistotniejszymi brakami tej formacji było niedostateczne wyszkolenie, zbyt częste ruchy kadrowe, niski poziom dyscypliny i nieuregulowane do końca sprawy mieszkaniowego zakwaterowania jej funkcjonariuszy. Narzekano również na zupełny brak łączności między poszczególnymi kompaniami i posterunkami granicznymi. Aby zaradzić choć częściowo problemom wyszkolenia, przy szkole dla posterunkowych PP w Suwałkach, otwarto nawet specjalny kurs dokształcający dla policjantów służby granicznej, gdzie podnoszono wiedzę i kwalifikacje ze znajomości przepisów i procedur prawnych. Jednocześnie na wniosek inspektora Ludwikowskiego, kontrolującego z ramienia Komendy Głównej PP białostocki odcinek graniczny, wybudowano sieć telefonicznych połączeń kompanii granicznych z komendami powiatowymi PP w Suwałkach, Sejnach i Grodnie. Łączność kompanii z posterunkami utrzymywać miały natomiast patrole konne. Na wypadek agresywnych działań litewskich i zajść na całym odcinku przygranicznym komendę nad kompaniami przejmował alarmowo komendant grodzieńskiej policji – nadkomisarz Józef Radziejewski.

Coraz większe trudności materialne, kadrowe i wyszkoleniowe przyczyniły się ostatecznie do końca sprawiedliwej, aczkolwiek negatywnej opinii o pracy policyjnych jednostek granicznych. Zaangażowane do nietypowej dla siebie służby, w obliczu wrogiej działalności w pasie granicznym dywersyjnych band litewskich i sowieckich, nie sprawdziły się i dlatego szukano nowych rozwiązań w tej kwestii. Taka sytuacja przyczyniła się w znacznej mierze do powołania w 1924 r. Korpusu Ochrony Pogranicza, jako jedynej formacji granicznej mogącej zapewnić spokój i porządek na polskiej granicy wschodniej. Przejmowanie policyjnych posterunków i strażnic granicznych przez jednostki KOP zostało rozłożone jednak w czasie i trwało prawie półtora roku. Na polsko-litewskim odcinku granicznym zakończyło się ono dopiero z dniem 15 III 1926 r. W związku z likwidacją kompanii granicznych stan osobowy Policji Państwowej woj. białostockiego zmniejszony został zarządzeniem miejscowej komendy o ponad 700 etatów. Najlepiej wyszkolonych oficerów i podoficerów z policji granicznej zatrzymano w dalszej służbie, a mniej przydatnych natychmiast zwolniono. W ten sposób w ramach redukcji szeregi policyjne opuściło prawie 650 niższych funkcjonariuszy PP.

zdjęcia - zbiory Muzeum Okręgowego w Suwałkach