Aktualności

Strona znajduje się w archiwum.

USZKODZILI PŁOT I SŁUP! BYLI AGRESYWNI I POD WYRAŹNYM WPŁYWEM ALKOHOLU! ZOSTALI ZATRZYMANI!

Data publikacji 05.02.2018

Dwóch mężczyzn, podróżujących renault, w piątkowe popołudnie najpierw uszkodzili płot jednej z posesji na ulicy Górnej a następnie wjechali w słup oświetleniowy na ulicy Kierzkowej w Łomży. Odjechali kawałek, wysiedli z auta i poszli pieszo. Dzięki rysopisom przekazanym przez świadków, mężczyźni szybko zostali zatrzymani przez funkcjonariuszy Wydziału Patrolowo-Interwencyjnego łomżyńskiej komendy. Obydwaj byli agresywni i pod wyraźnym wpływem alkoholu. Trafili do policyjnego aresztu.

Tuż po  15 w piątek dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Łomży odebrał zgłoszenie o uszkodzeniu płotu przy jednej z posesji na ulicy Górnej w Łomży. Ze zgłoszenia wynikało, że kierujący białym Clio uderzył w ogrodzenie uszkadzając je po czym odjechał z miejsca zdarzenia. Na miejsce natychmiast pojechali funkcjonariusze z Wydziału Patrolowo – Interwencyjnego łomżyńskiej jednostki. W trakcie tej interwencji otrzymali kolejna informację o białym Clio, który uszkodził tym razem słup oświetleniowy na ulicy Kierzkowej. Wszystko wskazywało na to, że to ten sam pojazd dlatego mundurowi najpierw pojechali ulicę Kierzkową. Tam zastali rozbite renault. Będący na miejscu świadkowie szybko przekazali policjantom, że podróżujący samochodem mężczyźni po uderzeniu w latarnię przejechali jeszcze kilka metrów, zatrzymali się, wysiedli z auta i dalej poszli pieszo. Policjanci po ustaleniu rysopisów ruszyli w pościg, szybko zatrzymując poszukiwanych mężczyzn. W trakcie zatrzymania obaj panowie byli bardzo agresywni oraz wulgarni w stosunku do interweniujących policjantów, znajdowali się pod wyraźnym wpływem alkoholu. Nie wyrazili zgody na badania na zawartość alkoholu. Żeby to ustalić została pobrana im krew do badania na zawartość alkoholu w organizmie. Amatorami suto zakrapianych rajdów okazali się 41 i 54 letni mieszkańcy miasta. Obydwaj trafili do policyjnego aresztu. Usłyszeli zarzuty  znieważenia funkcjonariuszy. O ich dalszym losie będzie decydował sąd.