W hołdzie pomordowanym policjantom
Dziś obchodzimy Dzień Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej. Pod tablicą upamiętniającą funkcjonariuszy Policji Państwowej województwa białostockiego zamordowanych przez NKWD wiosną 1940 roku, Komendant Wojewódzki Policji w Białymstoku nadinspektor Kamil Borkowski wraz z zastępcą oddali hołd funkcjonariuszom, dla których Ojczyzna i honor stanowiły wartość nadrzędną. Cześć Ich pamięci!
Od osiemnastu lat 13 kwietnia obchodzony jest Dzień Pamięci Ofiar Zbrodni Katyńskiej, który został ustanowiony w 2007 r. uchwałą Sejmu RP. Data nawiązuje do informacji podanej 13 kwietnia 1943 r. przez radio berlińskie o odnalezieniu masowych grobów polskich oficerów w Lesie Katyńskim. Wśród zamordowanych byli zarówno oficerowie Policji jak i szeregowi funkcjonariusze, których ciała wraz z elementami umundurowania i wyposażenia odnaleziono w masowych grobach. Fakt dokonania zbrodni przez funkcjonariuszy NKWD odkryli w 1943 r. żołnierze III Rzeszy. Jednak dopiero 50 lat po tej masowej eksterminacji, która miała miejsce wiosną 1940 r., Związek Radziecki przyznał się do jej popełnienia. Największym cmentarzem pomordowanych funkcjonariuszy Policji Państwowej jest nekropolia w Miednoje. Wszystkie Ofiary Zbrodni Katyńskiej zgładzone w miejscach kaźni, spoczywają na Polskich Cmentarzach Wojennych w Katyniu, Miednoje, Charkowie i Bykowni. Dziś zbrodnia katyńska jest jednym z kluczowych symboli walki o prawdę historyczną i tożsamość narodową.
Na liście zamordowanych znaleźli się również policjanci z woj. białostockiego. Z chwilą wybuchu wojny w dniu 1 września 1939 roku białostocka policja miejska w sile jednego batalionu została zmobilizowana, oczekując na konkretne rozkazy od miejscowego wojewody. W terenie podobne działania mobilizacyjne przeprowadziły komendy powiatowe, pełniąc nadal swymi posterunkami służbę bezpieczeństwa. Na mocy rozporządzeń wcielających policję w skład sił zbrojnych jej organa otrzymały stosowne uprawnienia żandarmerii wojskowej. W jednym z ostatnich rozkazów Komendy Wojewódzkiej PP w Białymstoku podinsp. Kazimierz Ziołowski nakazał podkomendnym szczegółowe kontrolowanie wałęsających się po mieście żołnierzy, których należało wylegitymować, a podejrzanych o dywersję lub szpiegostwo bezzwłocznie aresztować. Polecił jednocześnie komendantom powiatowym troskliwie zaopiekowanie się przydzielonymi rezerwistami, rozlokowanymi małymi grupami na obszarze całego województwa.
Pogarszająca się coraz bardziej sytuacja wojenna na froncie wymusiła niejako konieczną ewakuację urzędów administracji państwowej i jednostek policji na wschód. Ostatecznie w nocy z 10 na 11 września 1939 roku zwarty oddział białostockiej policji opuścił miasto i szosą przez Wołkowysk skierował się w stronę Lidy i Wilna. W pobliżu tej miejscowości większość policjantów została otoczona przez oddziały wkraczającej od wschodu Armii Czerwonej, trafiając w ten sposób do sowieckiej niewoli. Bliżej nieokreślona część policji białostockiego okręgu przekroczyła granicę z Litwą i tam została internowana. Bohaterską walkę z czołowymi oddziałami sowieckimi podjęła za to załoga policyjna Grodna, kierowana przez nadkomisarzy: Władysława Nagórskiego i Teodora Boruckiego. W zaciętej obronie ul. Jerozolimskiej oraz budynków miejscowej komendy powiatowej i urzędu śledczego poległo wtedy kilkunastu policjantów, a wielu odniosło rany.
Zajęcie Białostocczyzny przez Armię Czerwoną spowodowało natychmiastowe wchłonięcie tego obszaru w skład sowieckiego imperium. Po zainstalowaniu się pierwszych struktur nowej władzy, terenowe jednostki NKWD rozpoczęły akcję oczyszczania zajętych ziem z elementów szczególnie nieprzyjaznych administracji sowieckiej tj. z byłych wojskowych, leśników, policjantów i pracowników polskiej administracji. Na podstawie posiadanej przez nich dokumentacji i rozlicznych donosów wielu funkcjonariuszy PP pow. bielskiego, białostockiego, suwalskiego i sokólskiego zostało aresztowanych i osadzonych w białostockim więzieniu. Na mocy wyroków wywieziono ich potem w głąb ZSRS lub umyślnie likwidowano podczas transportu. Tylko nielicznym udało się wyjść cało z tej opresji.
Duża liczba policjantów z woj. białostockiego znalazła się również na liście jeńców polskich osadzonych w obozie Ostaszkowie nad jeziorem Seliger. Według danych archiwalnych było ich tam dokładnie 8 oficerów i 224 szeregowych. Decyzja o masowej likwidacji więźniów zapadła na początku marca 1940 roku i zakończona została ostatecznie 19 maja. Barbarzyńskiego mordu dokonywano w obwodowej siedzibie NKWD w Kalininie (Twer). Ciała rozstrzeliwanych pistoletowym strzałem w tył głowy przewożono następnie w rejon wsi Miednoje, gdzie wrzucano je do przygotowywanych wcześniej dołów śmierci. Po ich zasypaniu, dla zamaskowania śladów popełnionej zbrodni, posadzono w tym miejscu młody las. Do ostatnich chwil funkcjonowania obozu przebywało w nim wielu oficerów, którzy w okresie międzywojennym pełnili kierownicze funkcje w białostockiej policji. W zbiorowych mogiłach Miednoje, razem niższymi funkcjonariuszami PP V okręgu, pochowani zostali: podinsp. Franciszek Hilary Nowak, nadkomisarze – Stanisław Falsenhart-Skalski, Wacław Gocławski, Julian Radoniewicz i Jan Kazimierz Szafrański; komisarze – Władysław Chmura, Piotr Jurczak, Józef Lewandowski, Wilhelm Schreiber, Józef Zalewski; podkomisarze – Jan Balcer, Bolesław Bartoszewicz, Władysław Jan Hass, Józef Jakubowski, Ignacy Jan Miński, Teofil Petri, Józef Karol Tomiak i Wacław Unger oraz aspirant Jak Ksawery Grzegorzewski. Podobny los nie spotkał jedynie tych, którzy ewakuowali się tragicznego września na Litwę. Jednak i tam nie mogli się oni cieszyć zbyt długo przysłowiową wolnością. Po terytorialnej aneksji Litwy przez ZSRS wszyscy internowani znaleźli się w rękach NKWD. Wielu z nich nie przeżyło późniejszych trudów katorżniczej pracy w sowieckich łagrach i do dziś ich bezimienne groby pozostają rozsiane po całym terytorium sowieckiego państwa. Tym co się udało, opuścili komunistyczny raj razem z ewakuowaną na Bliski Wschód Armią Polską gen. Władysława Andersa. W ten sposób życie swe uratowała jedynie garstka byłych funkcjonariuszy V białostockiego okręgu PP.
Cześć Ich pamięci!



