Pamiętamy!
Dziś mija 36 lat od śmierci starszego sierżanta Wojciecha Andrzeja Kierkowicza. Policjant służył w Kompanii Specjalnej Oddziału Prewencji Policji w Białymstoku. Zmarł w wyniku doznanych obrażeń po eksplozji granatu w kamieniołomach w Rabem. Wojciech na zawsze pozostanie w naszej pamięci!

STARSZY SIERŻANT WOJCIECH ANDRZEJ KIERKOWICZ
ur. 1965 r. - zm. 1990 r.
Policjant Kompanii Specjalnej Oddziału Prewencji Policji w Białymstoku
Służbę w Policji rozpoczął 9 października 1984 r. na stanowisku kursanta plutonu liniowego zmotoryzowanego odwodu milicji obywatelskiej stołecznego urzędu spraw wewnętrznych w Warszawie.
W latach 1986–1990 pełnił służbę na stanowiskach: milicjanta plutonów lekkich zmotoryzowanego odwodu MO w Białymstoku, milicjanta plutonu specjalnego i ostatnio policjanta Kompanii Specjalnej Oddziału Prewencji Policji w Białymstoku.
Starszy sierżant Wojciech Andrzej Kierkowicz był funkcjonariuszem odważnym i zdyscyplinowanym. Sumiennie i rzetelnie wykonywał powierzone zadania służbowe. Zaangażowany w realizację zadań na rzecz walki z terroryzmem. Ukończył kurs dla płetwonurków oraz szkolenie spadochroniarskie.
W dniu 21 maja 1990 r. podczas ćwiczeń doskonalących strzelanie z kulkowego granatu nasadkowego, odbywających się w kamieniołomach w Rabem, doszło do nieszczęśliwego wypadku. Eksplozja granatu raniła 8 funkcjonariuszy. Wśród nich był starszy sierżant Wojciech Andrzej Kierkowicz, który w wyniku doznanych obrażeń zmarł w drodze do szpitala.